środa, 18 kwietnia 2012

Rozdział 18 : Poczułam się bezpieczniej.


** Z perspektywy Harrego **
Niam, Zayn i Destiny wrócili do domu. Przyjaciółka Rose czuła się fatalnie, więc czarnowłosy postanowił, że wróci z nią do domu i odpocznie, a reszta musiała wrócić, ponieważ mieliśmy mieć jakiś wywiad, którym nikt nie zaprzątał sobie teraz głowy, oprócz Johna. Zostałem tylko ja i Lou, który poszedł coś zjeść. Ja natomiast postanowiłem wejść do sali, w której leżała dziewczyna, którą kochałem najmocniej na świecie.. Lekko zapukałem do drzwi i wszedłem. Usiadłem na krześle, które stało obok łóżka. Zgodnie z wskazówkami psycholożki nie odezwałem się. Rose zresztą też nie, nawet nie odwróciła się, żeby spojrzeć kto wszedł. Leżała i wpatrywała się okno. Padał silny deszcz, a krople wody spływały po szybie, no tak, w końcu londyńska pogoda. Rozejrzałem się po pomieszczeniu. Białe ściany, na których nie było, żadnego obrazu, kompletnie gołe, jedynie naprzeciwko wisiał zegar, którego głośnie tykanie trochę mnie denerwowało… Zastanawiałem się dlaczego? Dlaczego to właśnie Rose, musi tutaj leżeć.. Nie zasłużyła na to, zresztą… Nikt nie zasłużył na takie coś. Karciłem siebie za to, że nie poszedłem z nią wtedy, że zostałem i grałem w te głupie gry na xboxsie. Mogłem rzucić to w cholerę i pobiec za nią. Chociażby ją śledzić, bo raczej wątpię, żeby chciała ze mną rozmawiać. To moja wina.. Ale więcej nie popełnię tego błędu, będę jej pilnował jak oka w głowie…
Wybiła punkt 23. Późno już – pomyślałem, ale nie miałem zamiaru wychodzić. Delikatnie położyłem ręce na jej łózku i ułożyłem na nich swoją głowę. Zamknąłem oczy i próbowałem zasnąć. Chciałem po prostu być przy niej. Nie liczyło się nic innego niż ona. Obawiałem się jedynie, że mnie wygoni, ale nie zrobiła tego, wydaje mi się, że nawet nie bardzo przejęła się moją obecnością. Po około 15 minutach zasnąłem..
** Z perspektywy Rose **
Usłyszałam jak ktoś wszedł do sali, z początku zastanawiałam się kto to, ale kiedy dokładnie wsłuchałam się w sposób jaki ten ktoś oddychał, poznałam, że to Harry. Nie miałam siły odwrócić się i sprawdzić, czy aby to na pewno on. Nie miałam siły na nic. Wpatrywałam się tylko w to okno pustym wzrokiem. Po jakimś czasie usłyszałam chrapanie.. Z początku pomyślałam, że to jakiś żart. Czyżby Harold chrapał? Nigdy nie zwróciłam na to uwagi. Odwróciłam się, żeby spojrzeć co się dzieje. Nie myliłam się, Hazza leżał na moim łóżku, a w zasadzie to jego głowa, i chrapał. Uśmiechnęłam się. Tak słodko wyglądał. Opuszkami palców dotknęłam jego loków. Zawsze je uwielbiałam. Widziałam jak kąciki jego ust podnoszą się do góry, uśmiechał się przez sen. Delikatnie pogłaskałam go po policzku, a później chwyciłam jego rękę. Może to głupie, ale poczułam się bezpieczniej. Położyłam swoją głowę na poduszce i zamknęłam oczy, postarałam się zasnąć..
** Z perspektywy Louisa **
Kiedy wróciłem z obiadu, poszedłem do lekarza zapytać o Rose. Oświadczył mi, że moja siostra wychodzi już jutro. Ucieszyłem się, w końcu będzie mogła się jakoś odnaleźć w tym wszystkim. Poszedłem do domu, ponieważ chciałem załatwić wszystkie sprawy odnośnie naszego wyjazdu. Rose zostawiłem z Harrym. Wiedziałem, że przy niej będzie. Całe szczęście mama Hazzy nie miała nic przeciwko, żebyśmy zamieszkali na pewien czas w jej domku, a nawet zorganizuje jakieś atrakcje. Pytała się o moją siostrę, troszczyła się. Pewnie o wszystkim wiedziała z mediów. Później postanowiłem porozmawiać ze swoimi rodzicami na skype. Niestety nie mogli przyjechać do Londynu, byli wściekli, że mówię im o tym dopiero teraz. Oczywiście, praca zawsze najważniejsza, więc nawet nie przeglądają gazet i nie wiedzą co dzieje się na świecie. O dziwo nie obwiniali mnie za wszystko. Byli nawet spokojni, mama jedynie popłakała się. Chciałaby teraz przy niej być, ale nie może.. Po za tym obiecali, że zadzwonią do mnie na dniach, ponieważ chcą mi powiedzieć coś bardzo ważnego. Kiedy już skończyłem z nimi rozmawiać było po 23. Mimo wszystko wróciłem do szpitala. Powolutku nacisnąłem na klamkę, nie chciałem obudzić Rose, a o tej porze mogła już spać. Widok, który tam zastałem bardzo mnie zszokował. Rose i Harry trzymali się za ręce i spali. Najnormalniej w  świecie spali. Uśmiechnąłem się. Ciekawe co takiego zrobił Hazza, że mu na to pozwoliła. Postanowiłem nie przeszkadzać i wróciłem do domu gdzie spakowałem siebie, Harrego i Rose na jutro. Pojedziemy od razu na wieś, tak zadecydowałem i tak będzie. Później tylko wziąłem kąpiel i poszedłem spać.
** Z perspektywy Rose **
Jego spocone dłonie zakneblowały moje usta. Pociągnął mnie za sobą w jakieś krzaki. Rozejrzałam się. Nade mną stało pięciu facetów. Krzyczałam w niebogłosy, ale nikt nie zwracał na mnie uwagi. Trzymali mnie bardzo mocno. Jeden moje ręce, a dwóch pozostałych nogi, czwarty zaczął się rozbierać. Spróbowałam wyswobodzić swoją nogę i udało mi się to. Uderzyłam jednego w krocze.
- Pożałujesz tego suko. – wydarł się w moim kierunku.
Jednym ruchem zdjęli moje spodnie i bieliznę. Mężczyzna się przybliżał do mnie.. Uklęknął i..
- Rose! Rose obudź się. – ktoś próbował mnie obudzić.
Otworzyłam oczy i rozejrzałam się po sali. Byłam cała spocona i czułam łzy w oczach.
- To tylko sen, już dobrze. – odezwał się Harry i przytulił mnie do siebie.
Rozpłakałam się. Pierwszy raz zrobiłam to przy kimś. Wyrzuciłam z siebie te emocje..
- Nie płacz, już spokojnie. – szeptał i głaskał mnie po plecach.
Po chwili doszłam do siebie. Harry odsunął się ode mnie i usiadł na krześle.
- Już lepiej? – zapytał.
- Tak.. – powiedziałam i otarłam ręką łzy. – Pójdę do łazienki. – oznajmiłam mu.
Wstałam z łóżka i powędrowałam do toalety. Stanęłam przed lustrem i przyglądałam się sobie. Nie trwało to długo, zaraz spuściłam wzrok i odkręciłam zimną wodę. Przemyłam nią twarz. Związałam włosy w koka i wróciłam do mojego pokoju. Tam czekał już na mnie Lou i Harry. Trochę się przestraszyłam, nie powiem, że nie. Nie wiedziałam jak mam się zachowywać w stosunku do nich. Usiadłam na łóżku i czekałam aż coś powiedzą.
- Mam dla Ciebie niespodziankę. – odezwał się Loui.
- Jaką? – wysiliłam się na uśmiech.
- Jedziemy na wieś. – odpowiedział.
- O fajnie. - powtórzyłam uśmiech, ale ten był już raczej szczery, cieszyłam się, że nie wracam do domu. – Kiedy tak w ogóle wychodzę? – zapytałam.
- Dzisiaj! – poinformował mnie z uśmiechem Lou.
- Super, spędziłam tutaj jeden dzień, a już mam dosyć tego miejsca.
Atmosfera była trochę krępująca. Starałam się być normalna, taka jak zawsze, ale nie bardzo mi to wychodziło.. W myślach miałam tylko tamten sen..
** Z perspektywy Louisa **
Lekarz o 12 przyniósł wypis Rose ze szpitala i spokojnie mogliśmy pojechać w umówione miejsce. Pożegnałem się z Eleanor, która pierwszy raz przyszła do szpitala, ale czekała na korytarzu wraz z Niallem, Liamem oraz Destiny i Zaynem. Rose nie chciała się z nikim żegnać, poprosiła mnie tylko, żebyśmy wyszli tylnym wyjściem, bo chciała uniknąć paparazzi, ale to akurat sam zaplanowałem wcześniej. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Po jakimś czasie Rose zasnęła, w sumie to dobry pomysł. Zobaczyłem, że Harry też śpi. Postanowiłem pójść w ich ślady, zamknąłem oczy i ani się obejrzałem, a byliśmy już na miejscu. Wzięliśmy walizki i udaliśmy się w stronę domku. Na zewnątrz wyglądał ładnie. Pokryte czerwoną farbą ściany i brązowy dach. W przodu był duży taras z krzesłami i stolikiem, a z tyłu ogród, w którym znajdował się basen. Wokół rosło dużo kolorowych kwiatów i aż roiło się od zieleni. Wszędzie słychać było ćwierkanie ptaków.
- Ładnie tu. – powiedziałem.
Rose i Harry przytaknęli mi. Nawet powietrze było tu inne. Weszliśmy do środka. Niebieskie ściany, na których wisiały obrazy, ukazujące góry i tego typu krajobrazy. Na środku stał stół, a przy nim kanapa. Opadliśmy na nią zmęczeni. Tylko Rose bacznie przyglądała się jednemu z portretów.
- Gdzie będzie moja sypialnia? – odezwała się po chwili.
Harry jako osoba, która doskonale znała rozmieszczenie tego domku odpowiedział jej
- Jest jedna sypialnia, prosto i w lewo. Są tam dwa łóżka, jedno podwójne i jedynka. My z Lou możemy wziąć dwójkę.
- Aaa.. Dobra, to idę się zdrzemnąć. – oznajmiła nam i udała się do drugiego pokoju.
Nie wychodziła z niego przez dobre dwie godziny, więc ja z Harrym postanowiliśmy przyrządzić coś do jedzenia. Zdecydowaliśmy się na ulubione danie Rose. Po naszej akcji 'gotowanie' zawołaliśmy moją siostrę, która ogromnie się ucieszyła na widok spaghetti i podziękowała nam za nie. Zajadaliśmy się nim we trójkę. Wieczorem usiedliśmy razem na tarasie, pijąc herbatę.  Właściwie cały czas panowała cisza. Każdy bal się odezwać, a Rose nie paliła się jeszcze do rozmowy. Później udaliśmy się do naszej sypialni, gdzie razem z Harrym trochę się powygłupialiśmy, aby poprawić humor mojej siostrze. Nasz cel został osiągnięty, bo Rose nawet się uśmiechała. Następnego dnia rano obudził mnie głośny dzwonek telefonu. Co jest?  - pomyślałem , po czym szybko złapałem za komórkę i nacisnąłem zieloną słuchawkę.
- Halo? – powiedziałem zaspany.
- Louis? Synku, cześć tu mama. Musimy porozmawiać. Wybieramy się z ojcem do Ciebie, do Londynu.
- Co mamo? Ale ja...
- Przepraszam Skarbie, muszę kończyć, pakujemy się. - przerwała mi i rozłączyła się.
Nie ma co, super! Swoją drogą, ciekawe co ode mnie chcą. Pewnie oberwie mi się za Rose... Ale co. Bronił się nie będę, bo rzeczywiście, miałem jej pilnować… Dzień minął nam szybko. Dzisiaj z kolei rozmawialiśmy trochę więcej, chociaż nie doszło do tematu gwałtu czy tamtego wieczora. W zasadzie to ja z Harrym robiliśmy z siebie głupków, tylko po to, aby na twarzy Rose zagościł uśmiech. Wieczorem postanowiłem odsłuchać wiadomości. Może ktoś nagrał mi się na sekretarkę.
„Musimy pilnie porozmawiać, to bardzo ważne, chodzi o nas. Proszę Louis, wróć. – Eleanor.”
Czyli wspólne spędzenie czasu z Rose nie wchodzi w grę.. Boże czego oni wszyscy ode mnie chcą?! Następnego dnia rano postanowiłem się spakować, bałem się zostawiać siostrę, ale Harry obiecał, że się nią zaopiekuje, wiedziałem, że mogę mu zaufać. Spakowałem swoje rzeczy, pożegnałem się z nimi i wróciłem do Londynu. W domu już czekali na mnie rodzice, którzy obwieścili mi pewną wiadomość..  
_____
Ciekawi jaka to wiadomość? Mamy nadzieję, że tak ;). Najbardziej nam się podoba początek :D. Postarałam się ;d - Marcela xd. No i wgl kuźwa, oglądałyście twitcama Niama ?! O kuźwa ja tylko tak : ; ooo . "aaaaaaaaaaaaaaa!!!! LOUIS . AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaa ZAYN !! " Jarałam się i dalej się jaram jak pochodnia tym <3 . Niech częściej wchodzą i chcę zobaczyć Hazzę :D . I wgl powiedzieli raz na pewno, a drugi to nie wiem, POLAND ! To też ZGON na miejscu *.* Idealni ♥. A z tą truskawką jak Niall ją próbował zjeść Liamowi, to aaaaww ! <3. Piękne, piękne ! ♥.  Mogłabym się rozpisać jeszcze bardziej, ale dobra lepiej nie, bo nie skończę nigdy ;D.
A no i zapraszam jeszcze na rozdział 2 na http://dancewithjband1d.blogspot.com/ ♥.
Kochamy Was BARDZO BARDZO MOCNO #Directioners ! ♥.  Do następnego Miśki . <3.

42 komentarze:

  1. Chociaż Wy mi poprawiłyście humor, dodając to dzisiaj. Tak, owszem. CHOLERNIE mnie ciekawi jaka to wiadomość. I co z Eleanor? Może rodzice chcą im sprezentować wesele? xD

    OdpowiedzUsuń
  2. trolololo. ^^ aż nie jestem w stanie napisać czegoś sensownego po tym małym spamie filmików NIAM, hahahahah. jaram się tymi dwoma jak palacze Holandią, fajnie by było, gdyby byli na serio gejami. aaaaa, mój mózg został spaczony na dobre. i jak już wspominałam wcześniej :' - Jest jedna sypialnia, prosto i w lewo. Są tam dwa łóżka, jedno podwójne i jedynka. My z Lou możemy wziąć dwójkę.' - i oto w tym momencie wyobraźnia została pobudzona. *yaoi mode on*.
    taktaktaktak! duużo tekstu i wgl! <333333 o ja, piszę trzy po trzy, nie wiem czy coś z tych moich wypocin coś zrozumiecie.
    pozdrawiam i czekam. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jak zwykle fajny ;D. Piszcie następny, bo ciekawość mnie zżera xd. a twittcam cóż, NAJLEPSZY ♥ Haha ;D Kocham tych debili ♥♥♥.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz oglądałam na żywo twitcama z chłopcami i był on zajebisty. Te ruchy Horana to już w ogóle. Właśnie długo by opisywać to wszystko.
    Co do opowiadania, cieszę się że Rose trochę się humor poprawił i do Harolda się zbliżyła. Jestem ciekawa co do Eleanor..czekam na nn @moraoned

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaaaa znów kończysz w takim momencie :D dawaj szybko nastepny :) cieszę się że z Rose już lepiej i żeby dalej byli razem z Harrym ♥
    @kate9924_

    OdpowiedzUsuń
  6. suuper rozdzial ;p ciekawa jestem jaka to wiadomosc ;> i jeszcze cos z Eleanor.. no no..czekam na nexta ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. No ciekaw jestem ciekaw ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy wy musicie kończyć w takich momentach ? Ughh ;D Rozdział super ♥
    @IngaLoves1D

    OdpowiedzUsuń
  9. jejejejejeje! no nareszcie! :D chcecie, żebym tu zeszła z tej niecierpliwości?! co to za wiadomość?! i Harry został sam z Rose... JA NIC NIE SUGERUJĘ! XDD ale czuję, że Rarry wróci! <3 czekam na następny! chce wiedzieć co to za wiadomość! + twitcam był zajebisty *__________* VAS HAAAAPPEEENIN?! w wykonaniu Zayn'a XDD i Louis *_* a i jeszcze NIAAAAM *_____* <3 a Harry mógł przyjść nagi! JA SIĘ NIE OBRAŻE! *_* XDD jeden z najlepszych twitcam'ów! KOCHAM ICH!
    @iHugHoran xx

    OdpowiedzUsuń
  10. hahah no ! ten twittcam to bylo cudo ! *>* Ja tu wchodze, mysle sobie bedzie sam Liam & nagle patrze i jest NIALL ! <3 I normalnie leze xd A potem Lou i jeszcze Zayn ze swoim VAS HAPPENIN ?! :D THE BEST DAY EVER ! <3 xd
    A co do rozdzialu to ciesze sie, ze Rose stopniowo akceptuje Hazze xd Moze cos z tego bedzie ? ;d Ehh, biedny Lou :( I rodzice & Eleanor, ale zobaczymy o co bedzie chodzic xd Bo domysly sa, ale lepiej poczekac :D

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny rozdział jak zwykle *.*

    zapraszam do mnie:
    http://let-us-live-forever-young.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny rozdział . brak mi słów :)) . czytałam od początku i bardzo mi się podoba <33 .

    zapraszam do mnie : http://my--story-of-love.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg , co to;oooociekwa jestem.
    @causalmonikk

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo . <3 Słodko . ; * Ciekawe jaka to wiadomość -,- . ;xx | Czekam następny rozdział . <3

    OdpowiedzUsuń
  15. aaa nie mogę się doczekać następnego! Ciekawe co to za wiadomość

    OdpowiedzUsuń
  16. Rodzice mają napewno złą wiadomość dla Louisa. Nie lubie żłych wiadomości;(

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawa jestem co dalej. Super
    - @Gosiaczek1998

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa co chcą od niego rodzice :D

    OdpowiedzUsuń
  19. super !
    czekam na kolejny z niecierpliwością ! <3
    i zapraszam do siebie :)
    http://xmorethanthis1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. KOCCHAAM WAS! NASTĘPNY PROSZĘ!


    Julia.^^

    OdpowiedzUsuń
  21. jesteście po prostu niesamowite,
    coraz to ciekawiej rozwijacie wątki pojawiające się w waszym opowiadaniu. byle tak dalej.
    gratuluje opoiwadania miesiąca na onedirections.pl
    to właśnie sta was znam, i od teraz na 100% bd waszą stała czytelniczką ;>
    co do twitcamma liama to tak widziałam ale tylko kawałek, i na moje szczęście trafiłam na frag. gdy liam pozdrawia polskę, haha zaciesz miałam jak nic.
    dobre jeszcze było vas happenin Zayna haha ;D
    pozdrawiam
    a i właśnie możecie powiadamiać na twiterze o nowych rozdziałach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że możemy, podaj tylko nick ;P.

      Usuń
  22. ja tez chce a możecie na fejsie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  23. dzieczyno jaka wyobraznia chodzi mi o te zboczone scenyy w twoiim calym bloguu soryy ale do polski na zadupie nikt nie chce jechac a wogule idz sie lecz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej weź mnie nie denerwuj. Jak masz jakiś problem nie czytaj, nikt Ci nie każe. Po za tym zboczne sceny? Co w tym złego? LOL. Pozdrawiam Cię dziewczynko, jeszcze mi powiedz, że uważasz się za jedną z Directioners. Błagam Cię. hahahah -,-'. Mam nadzieję, że mnie więcej nie zirytujesz. Dziękuję, do widzenia.

      Usuń
    2. Sama się lecz. Jak Ci się nie podoba to nie czytaj. I jak chcesz się wypowiadać to kup sobie słownik ;]

      Usuń
    3. Raczej ty powinnaś sobie kupić słownik . -,- i wgl . nikt ci nie każe tego czytać . ; x

      Usuń
  24. Zajebisty.Bardzo mi się podoba. ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże.. Świetny on jest.!
    Kurde piszcie już szybko 19 , bo nie mogę wytrzymac! Jaka ta wiadomosc.? Kurde noo.. 19 , 19 , 19 !!!
    Błagam..! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie ja też co chwile sprawdzam czy może już jest my chcemy część 19!!!!!!

      Usuń
    2. chcemy 19!!!!!!:)
      one-direction-fun-love.blogspot.com

      Usuń
  26. Jaaaa.. ! Dawajcie już 19, bo nie mogę się doczekać, co to za wiadomość! :D I wgl ciekawe jak będzie teraz na wsi między Rose a Harrym :D
    Do 19 byle szybko! ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurde , ZAKOCHAŁAM SIĘ w waszym blogu a zwłaszcza w opowiadaniu!. < 3 . czekam na 19 rozdział, wczoraj zaczełam to czytać od początku, bo mnie dopiero kuzynka poinformowała o tym blogu, też się wciągła. Czytanie zajeło mi to 3 godziny, ale oj tam. XD szczerze się przyznam że ja nie czytam : o , takie powinny być lektury w szkole, a nie kurde.. :D KOCHAM WAS! . ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem za ja tez nie lubię czytać ale to z chęcią przeczytałam

      Usuń
  28. Proszę róbcie te przerwy mniejsze bo ja zapominam co się działo wcześniej . Pamiętam tylko to co mnie najbardziej zainteresowało . Bardzo proszę o 19 rozdział jak najszybciej . : P .

    OdpowiedzUsuń
  29. faaaajnee ! :'))
    Opowiadanie suuuuper. ♥
    jak i blog. ;)
    zapraszam do mnie : http://i-love-to-meditate-at-night.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze juz się nie mogę doczekać nowej części o co moze chodzić :D
    a co do twittcama boooski haha powinni częciej wchodzić

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesteś zajebista!
    Czekam na nexta i zapraszam do mnie:
    http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń