czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 11 : Prawda.


Harry głaskał mnie po twarzy. Obudziliśmy się już wcześniej, ale jakoś nie mieliśmy ochoty wstawać. Hazza delikatnie musnął moje usta, na co ja odpowiedziałam mu zachłannym pocałunkiem. Zaczęliśmy się całować. Nasze języki tańczyły w namiętnym tańcu. Mało brakowało, a powtórzylibyśmy sytuację z wczoraj wieczorem. Mało brakowało, ponieważ do pokoju wparował mój braciszek krzycząc :
- POBUDKA! – z wielkim bananem na ryjku, który znikł tak szybko na nasz widok, jak się pojawił.
No to pięknie. – pomyślałam sobie. Zrobiłam się cała czerwona i zakryłam się kołdrą. Harry zrobił to samo.
- Macie 5 minut na ubranie się! – krzyknął poważnym tonem Louis i wyszedł z pomieszczenia.
W ciszy ubraliśmy się usiedliśmy na łóżku.
- Będzie kazanie. – odezwałam się pierwsza, przerywając ciszę.
- I to jakie… - przytaknął mi.
Siedzieliśmy i wpatrywaliśmy się w drzwi. Nagle klamka się poruszyła, a w progu naszego pokoju stanął Lou.
- Czy wy jesteście poważni?! – zaczął się wydzierać. – Wiedziałem, że zostawianie was samych będzie miało fatalne skutki!
- Louis przecież nic się nie stało.. – odezwałam się niepewnie.
- Nic się nie stało?! Czy Ty w ogóle siebie słyszysz? – zapytał mnie. – A Ty nie lepszy. Jak mogłeś zrobić to z moją siostrą?! – zwrócił się do Hazzy, który siedział i wpatrywał się w podłogę.
Nastała krępująca cisza, ale kochany braciszek nie skończył jeszcze swojego kazania..
- Zabezpieczyliście się przynajmniej? – zapytał, tym razem łagodniejszym tonem.
Z Haroldem tylko spuściliśmy głowy w dół.
- A co będzie jak będziesz w ciąży?! – znowu zaczął krzyczeć. – Boże, co za dzieciaki!
- Przecież nie będę, Lou nie dramatyzuj.
- Nie dramatyzuj?! Rose, miałem Cię pilnować, rozumiesz? PILONOWAĆ! Obiecałem to mamie. Tymczasem, mój najlepszy kumpel się z Tobą.. – nie dokończył. – W głowie mi się nie mieści, że się nawet nie zabezpieczyliście.
- Przecież każdy wiedział, że jesteśmy razem… - powiedziałam i odwróciłam wzrok w drugą stronę.
- Ale nikt nie wiedział, że od razu będziecie uprawiali sex! – po raz kolejny podniósł głos.- Lepiej się módlcie, żebyś nie była w ciąży.
- Nie będzie. – w końcu przemówił Harry. – Zobaczysz, że nie będzie. – złapał mnie za rękę, w końcu poczułam jego wsparcie..
- Mam nadzieję. – odpowiedział prawie wychodząc. – A i jeszcze jedno! Przenosicie się do naszego pokoju, dzisiaj. – powiedział stanowczo, więc nawet nie chcieliśmy protestować.
Kiedy wyszedł z pokoju, Hazza przytulił mnie do siebie. W moich oczach stanęły łzy.
- Harry… A co jeśli on ma rację… Jeśli zajdę w ciążę. – zapytałam.
- Nie ma. – odpowiedział mocniej mnie przytulając. – Nawet jeśli, jesteśmy razem i to jest najważniejsze. – pocałował mnie w głowę. – Kocham Cię. – szepnął mi do ucha.
- Ja Ciebie też. – odpowiedziałam delikatnie całując jego usta.
- Chodź idziemy na śniadanie. – powiedział, po czym poszliśmy do restauracji, która znajdowała się w hotelu.
*** Z perspektywy Louisa ***
Jak mogłem być tak głupi i zostawiać ich samych razem na noc?! Nie mogłem sobie tego darować. Jeszcze się gówniarze nie zabezpieczyli! Boże… Oczywiście gołąbeczki przyszli razem na śniadanie. Miałem ochotę przywalić Harremu, w końcu jest starszy i powinien myśleć bardziej. Powstrzymałem się jednak, ponieważ to mój przyjaciel, po za tym z tego co widzę to ją kocha… Oby mu się nie odwidziało. Po śniadaniu mieliśmy spotkać się z Johnem. W tym czasie Destiny z Rose poszły przenieść rzeczy jej i Hazzy do naszego pokoju. Menager miał nam do przekazania parę spraw, między innymi, że zagramy koncert charytatywny, jutro i pojutrze mamy znowu jakiś wywiad i takie tam ogólne sprawy, na koniec kazał zostać chłopakowi mojej siostry. Nas natomiast wyprosił. Ciekawość zżerała mnie dlaczego właśnie jego zostawił, więc postanowiłem być trochę niegrzeczny i podsłuchałem ich rozmowę.
- Łoo. Chłopie pośpieszyłeś się. Miałeś tydzień, z tego co opowiadali chłopacy wystarczył Ci jeden dzień. Gratuluję. – odezwał się John.
- Zamknij się. – Harry zmroził go spojrzeniem.
- Bez nerwów, bez nerwów. – uspokajał go. – Swoją drogą ślicznie razem wyglądacie. – zaśmiał się. – Gratuluję po raz kolejny, a teraz lecę.- już prawie otwierał drzwi. - A i pamiętaj jeszcze, żeby częęęsto pokazywać się kamerom. – dodał i wyszedł z pomieszczenia.
W tym momencie wszystko we mnie buzowało. Doszło do mnie, że tak naprawdę Harry jej nie kochał, że zrobił sobie z niej jakiś zakład czy cokolwiek to było. Byłem wkurzony. Wbiegłem do pokoju i walnąłem z całej siły Harolda w twarz. Z jego nosa szybko pociekł strumień krwi.
- Ty świnio! – krzyczałem. – Jak mogłeś?!
- Louis daj mi się wytłumaczyć.. – zaczął.
- Naprawdę nie chcę tego słuchać. Jesteś skończonym kretynem.
- Proszę Cię.. Wysłuchaj mnie. – błagał.
Nie wiem dlaczego, ale zgodziłem się.
*** Z perspektywy Rose ***
- Musiałem to zrobić. – Harry zaciekawił mnie tymi słowami, kiedy szłam korytarzem.
Postanowiłam podsłuchać rozmowę jego z moim bratem. Wiem, to niegrzeczne, ale moja ciekawość wzięła górę. Stanęłam przy drzwiach, które były lekko uchylone.
- Pomyślałeś chociaż, co ona poczuje jak się dowie?! – zapytał wrogo Louis.
- John mi kazał. Zrozum, nie miałem innego wyjścia. Rose o niczym się nie dowie. – tłumaczył się.
- Ona jest moją siostrą, nie umiem jej oszukiwać, więc albo sam powiesz jej o tym, że wasz związek to jedno wielkie kłamstwo, albo zrobię to ja.
Kłamstwo? Czyli to wszystko było ściemą? W moich oczach momentalnie pojawiły się łzy. Nie wiedziałam co robić… Pchnęłam drzwi i wybiegłam z hotelu. Słyszałam za sobą krzyki Louisa i Harrego. Odwróciłam się i zobaczyłam rozpędzony samochód. Ostatnim co usłyszałam, był pisk opon. Poczułam przeszywający moje ciało ból… 
___________________________________________
Mamy nadzieję, że rozdział się spodobał. Za wszelkie błędy i brak przecinków przepraszamy.. 
Oraz za to, że rozdział jest tak późno, ale niestety cierpimy na brak weny ;< . 
+ Prosimy o więcej głosów, ponieważ nie prowadzimy :(. Jeśli moglibyście, to poproście znajomych, żeby zagłosowali.. Tak więc http://onedirection.pl/ i http://stole-my-heart1d.blogspot.com/ . Z góry dziękujemy ♥. 
+ Następny rozdział = 40 komentarzy ;)). 
 Kochamy was i do następnego :*.

43 komentarze:

  1. No wiedziałam, że to tak się skończy! Aż nie wierzę, czytam jeszcze raz.
    Ale ogólnie to jak zwykle rozdział napisany ciekawie. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + nie wyobrażam sobie wściekłego Lou. xD

      Usuń
  2. ojejejjeje; ooooooooo
    ja myślałam ze hazza sie w niej zabujał....;d
    Dobre..dobre!
    czekam na next
    @causalmonikk

    OdpowiedzUsuń
  3. O masakra ! Ile się dzieje !!! :O Zapraszam do mnie : http://zabwpam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. jezuu jak zwykle.. ktoś nie powiedział całej prawdy, ktoś nie dosłyszał, wybiega i wpada pod auto.. już 4 opowiadanie takie :D no ale mam nadzieje ze potoczy się inaczej niż reszta :D czekam na następny ;))
    @kate9924_

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale akcja ;D Ciekawe czy przeżyje ;> ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no! Kocha na zawsze tego blooga ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie no Hazza debilu! ;< <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, z każdym rozdziałem jest coraz lepiej! Jesteście serio zajebiste!! Uwielbiam wasze opowiadania! Są niesamowite! Na prawdę .

    Kiedy następny?
    karola379 xD

    OdpowiedzUsuń
  9. pff... Hazza kretyn ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. No to się porobiło.. Rose sie o wszystkim dowiedziała. Ale ja wiedziałam , że tak będzie. I nie mogę się doczekac co będzie w nastąpnym ;)

    Zapraszam na mojego bloga http://fankionedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A więc tak, od początku:
    Akcja z Louisem i kazaniem na ten temat była zajefajna. to znaczy super mi się ją czytało. :*
    Jestem dumna z Brata Rose, że w końcu przywalił Harry'emu za jego zachowanie, co do dziewczyny.
    A no i to, że Rose podsłuchała.. Czekam na następny :)x

    OdpowiedzUsuń
  12. @xRoseessence15 marca 2012 19:36

    tyyyy! nie spodziewałabym się! ;D świetny jest1 bardzo mi sie podoba! ;D. zresztą jak wszystkie ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. no kurcze, pewnie ona bd w ciazy ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurde, jestem ciekawa czy cokolwiek Harry do niej czuje .. może jest jakaś nadzieja. | Tylko proszę, żeby Rose nie była w ciąży. Czekam na nn @moraoned

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż..hm...Początek fajny i wql.. Tylko ten koniec taki przewidywalny.Ile ja już opowiadań czytałam z takim zakończeniem,wypadek.

    OdpowiedzUsuń
  16. jak można skończyć w takim momencie?! ja się pytam jak?! :D dobra, ogaar ! odcinek jak zawsze świetny. ciekawe co będzie dalej.. więc WENO, PRZYBYWAJ! bo ja chce kolejny odcinek! i Louis + złość? ja sobie tego nie wyobrażam! uwielbiam to opowiadanie. Czekam na nn ♥ gabryskaa_w .xx

    OdpowiedzUsuń
  17. WoW ! Zajebibiście dodaj nest bo czeeekaaam !!!
    Zapraszam do mnie <3
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. + ja chce Ziall'a ! ♥ albo jakiś inny bromance : ) gabryskaa_w .xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieję, że Hazza ją naprawdę kocha..... Przyjemnie się czyta twoje opowiadanie. :) dodawaj nową notkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dodawaj jak najszybciej !!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe co będzie dalej.. Mam nadzieję, że Harry ją naprawdę kocha ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. dziewczyny, zwolnijcie z akcją! dawać mi tu więcej opisów. eh.. moim skromnym zdaniem, tylko moim, ostatni akapit można by było rozwinąć. :D
    a tak poza tym to nie spodziewałam się takiego przebiegu zdarzeń. ;o

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja chcę boyxboy! hahahahahaha. :D <3 dawajcie coś takiego, ucieszy mnie to bardzo.:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, wow, wooooooooooooooow ! Po pierwsze ! Kazanie Louisa ! :D Po drugie podsluchanie rozmowy przez Lou ! A po trzecie podsluchanie rozmowy przez Rose ! o.o I wypadek i klamstwo i wszystko i ... ahh ... NEEEXT ! xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle mnie się podoba. Nie będę ciągle się powtarzać bo to nie ma sensu. Hahah
    Dlatego powiem że czekam na next no i tradycyjnie zapraszam do siebie http://xstolemyheart.blogspot.com/ PS. Liczę na komentarz ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. ooooo jeeejuuu . <333333 Superrrr ;DD

    OdpowiedzUsuń
  27. Czekam nn ! uwielbiam waszego bloga czytać 1

    OdpowiedzUsuń
  28. Trololololol jeszcze kilka komentarzy i bd nastepny ^^ a co do rozdzialu to swietny :>

    OdpowiedzUsuń
  29. suuuper . < 333 Nie mogę się doczekać następnego rozdziałuu .. Jeszcze tylko 6 komentarzyy dodawać ..; D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dopiero zaczełam czytać ten bloog i bardzo mi się spodobał... Czekam na następny rozdział . ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. o jeju... ile akcji . <3 Uwielbiam Ten Bloog . :PPP
    Czekam na następny rozdział , mam nadzieje , że bd jak najszybciej . ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny . ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham tego bloga pisz kolejny . <3

    OdpowiedzUsuń
  35. masakra.. strasznie mi się podoba ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. przepraszam, że dopiero teraz komentuję, ale mam za dużo opowiadań i rozdziałów do przeczytania ;c rozdział już przeczytałam w piątek ^^ nie dziwię się, że Lou tak zareagował, w końcu to jego siostra, a Harry to najlepszy przyjaciel :D tylko żeby nie była w ciąży ^^ później to całe podsłuchiwanie Lou... i kłótnia z Harry'm, a na końcu Rose potrąciło auto ;< błagam, żeby żyła ;< kocham to opowiadanie <3 czekam na nn:* buziaki xxx @AniaBieberPL

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajne ale mam nadzieje że Rose wybaczy Harremu.No i żeby Rose nic się nie stało po potrąceniu przez samochód.Czekam na NEXT

    OdpowiedzUsuń